W dniach 13-14 maja 2019 r. uczniowie z klas: V „a”, V „b”, VI i VII wraz
z opiekunami i wychowawcami klas: p. Stanisławą Latos, p. Magdaleną Kras, p. Małgorzatą Kędrak, p. Heleną Kaproń i p. Ireneuszem Daniłowiczem uczestniczyli w wycieczce w Bieszczady.
W dniu wyjazdu zebraliśmy się na parkingu szkolnym, skąd o godz. 600 wyruszyliśmy w pasjonującą podróż. Czas w autokarze mijał szybko, po 4,5 godzinach jazdy dojechaliśmy do Bieszczad. Od razu wyruszyliśmy w góry, mimo iż pogoda nie zapowiadała się najlepiej. Postanowiliśmy zdobyć Połoninę Wetlińską. Z przewodnikiem i opiekunami z wielkim trudem, ale z satysfakcją szliśmy w górę, podziwiając przepiękne widoki cudownych Bieszczad. Po prawie dwugodzinnej wędrówce dotarliśmy do celu. Na szczycie odpoczęliśmy w schronisku „Chatka Puchatka” i ruszyliśmy w drogę powrotną, wydawać by się mogło łatwiejszą, ale wcale tak nie było. Okazało się, że zejście z góry jest tak samo trudne jak wejście na nią, o czym niektórzy z nas mogli się przekonać po raz pierwszy.
Następnym punktem naszej wyprawy był spacer po zaporze wodnej oraz rejs statkiem po Zalewie Solińskim na pewno wszyscy będziemy pamiętali go bardzo długo. Krajobraz, który mogliśmy podziwiać, mimo brzydkiej pogody i tak był przepiękny.
Z wypiekami na twarzach, pełni wrażeń wyruszyliśmy do Domu Wypoczynkowego „Halicz” w Solinie. Po zakwaterowaniu, przepysznej obiadokolacji, mogliśmy porozmawiać
i podzielić się swoimi wrażeniami z minionego dnia. Było wspaniale.
W drugim dniu wycieczki, wczesnym rankiem, po śniadaniu wyruszyliśmy do Rymanowa, gdzie mogliśmy zwiedzić hutę szkła artystycznego „Sabina”. Przy tej okazji obserwowaliśmy pracę hutników, a szczęśliwcy mogli nawet spróbować „wydmuchać” coś
z rozgrzanej kuleczki szkła. Po zakupie pięknych szklanych pamiątek, udaliśmy się
w kierunku Odrzykonia. W tej miejscowości zwiedzaliśmy jedne z najstarszych w Polsce ruiny średniowiecznego zamku, poznaliśmy historię tego miejsca i zobaczyli Salę Tortur, która wzbudziła duże zainteresowanie uczniów. Przed wyjazdem do domu zwiedziliśmy jeszcze Rezerwat Prządki, który również wzbudził wśród zwiedzających dużo emocji. Trochę przemoknięci, ale szczęśliwi wróciliśmy do swoich domów, w myślach planując już kolejną wycieczkę.
p. Małgorzata K.